Finanse

Tylko do grudnia przy zakupie mieszkania wystarczy pięcioprocentowy wkład własny. Od stycznia 2015 roku wymagana wysokość wkładu będzie mieć wartość dziesięciu procent ceny nabywanej nieruchomości.

Co ważne, wkład własny nie może być w żaden sposób kredytowany – to muszą być nasze osobiste oszczędności, na co bank będzie wymagał pisemnego potwierdzenia. Takie warunki jeszcze bardziej utrudniają zakup mieszkania. Przy niskich zarobkach ciężko będzie odłożyć wymaganą kwotę, a trzeba przecież jeszcze uwzględnić wymaganą zdolność kredytową.

Na razie jest trochę łatwiej, bo ze względu na niskie stopy procentowe koszt kredytu nie obciąża tak mocno kredytobiorców. Ale jednocześnie banki podwyższają swoje marże, więc gdy stopy znowu pójdą w górę, koszt naszego zadłużenia będzie stosunkowo wysoki, właśnie ze względu na marżę.

Z zakupem mieszkania trzeba się pospieszyć nawet wtedy, gdy planujemy skorzystać z pomocy państwa w ramach MdM. Dopłata do kredytu wynosi 10 procent ceny mieszkania, czyli tyle, ile wymagany w 2015 roku wkład własny. Jednak dopłata dotyczy wyłącznie określonego metrażu, zatem kupując większe mieszkanie może się okazać, że część wymaganego wkładu i tak będziemy musieli pokryć ze swojej kieszeni. Jedynie w tym roku, gdy wystarczy pięć procent wkładu, można pokryć wszystkie wydatki na kredyt z dopłaty MdM.

 
Share